Zachęceni zabawą Duszami przejęli inicjatywę i rozkręcili się zajmując wszystkie wolne miejsca do zabawy. Dołożyliśmy wielu starań, żeby mieli co robić i jak się sobą zajmować i faktycznie – zabawa wrzała, z krótkimi przerwami na sympatyczną i serdeczną rozmowę za barem.

Oczywiście nie obeszło się bez drobnego zgrzytu – w drugiej części imprezy – pod naszą nieuwagę – na imprezie pojawiło się kilka osób nie dostosowanych do dresscodu i mało klimatycznych. Za ten błąd w imieniu obsługi i właścicieli lokalu, a także swoim, przepraszamy i zapewniamy, że na kolejnych imprezach sytuacja taka nie będzie miała miejsca. Nie wejdzie nikt bez dokładnej kontroli ze strony SinClubu.

Co się zmieniło? Podejście – wreszcie widzimy to czego tak bardzo nam potrzeba – wesołej, sympatycznej i odważnej postawy ludzi tworzących ten klimat. Nie bojących się przyjść na imprezę i bawić bez zahamowań w podobnie myślącym i rozbawionym gronie. Nitk się nie napina, nikt nikogo nie obrzuca dziwnym spojrzeniem – po prostu radosna i sympatyczna zabawa. Jeszcze kilka lat temu profesjonalnie zorganizowane PlayParty w takim lokalu byłoby tematem ciężkim do ugryzienia. Dziś ludzie chcą się bawić – wspólnie.

Jednocześnie imprezie nie brakowało ani dobrego stylu, ani ładnego, pięknie urządzonego wnętrza, czy surowych BDSMowych klimatów, o które zadbaliśmy w specjalnie wydzielonym poddaszu (do następnych Sinteractions przejdzie ono jeszcze gruntowną SinAdaptację). Baliśmy się że impreza będzie za mocna, za sztywna, zbyt wyniosła – a okazało się, że było dokładnie na odwrót! Jednak nasza scena przechodzi gruntowną odmianę – i bardzo sie cieszymy, że możemy mieć w tej zmianie swój wkład!

Dziękujemy Wam wszystkim za wspólną zabawę do upadłego! Zapraszamyna kolejną imprezę – mamy już bardzo poważny i rozsądny feedback i wiem jak to zrobić jeszcze lepiej!

Leave a reply