„Nie udzielamy rozgrzeszenia” (cyt. Ojciec Wizytator)

 

8 czerwca Roku Pańskiego 2013 pradawny gród Kraka gości miał wielce licznych i szacownych. Przybyli dostojni członkowie trybunału inkwizycyjnego a z nimi zastęp budzących grozę, biegłych w swej sztuce, mistrzów małodobrych. Zaszczyt starożytnemu miastu swą wizytą wyświadczyło też wielu zacnych, wysoko urodzonych feudałów, którym towarzyszyły orszaki z licznych i posłusznych sług złożone.

Kulminacją tegoż wydarzenia było spotkanie owego szacownego grona w karczmie „Pod Ziemią”, gdzie biesiadowali i nad ważkimi sprawami dyskursy wiedli. Lecz ich spotkanie nie tylko kurtuazyjny miało charakter…

Ku przestrodze wszystkich wiernych i dla  przykładu wszelkiego, największa grzesznica publicznie osądzona została. Trybunał litości nie okazał i na srogie tortury nieszczęsną skazał. Gwoli wypędzenia z niej demonów ciało jej batem było sieczone, metalowymi kolcami ranione i żywym ogniem ku uciesze gawiedzi palone…

Widok ten tak wielką trwogą przejął serca sług tam obecnych, że czym prędzej wszelkie swe pomniejsze grzechy wyznali, za co też rychłą, lubo mniej okrutną, karę ponieśli. Panowie i Panie swych wasali długo, sprawiedliwie i z użyciem sali tortur moresu uczyli, ciała ich na wszelkie sposoby katując i dusze do uległości i pokory skłaniając.

Takim przykładem poruszona pewna jawnogrzesznica, płomiennym kolorem włosów ladacznicę przypominająca, nawróciła się i jednemu ze srogich oprawców do stóp padła, błagając, by zechciał pozwolić jej pokorną służbą grzechy swe naprawić. Tenże poddał niewiastę publicznej próbie posłuszeństwa z udziałem licznej widowni, po czym do jej błagań łaskawie się przychylił i na własność wziąć ją raczył…

Ażeby każdy z obecnych swojego poddanego skrępować odpowiednio potrafił, przeto mogli zacni Goście pobrać nauki u Znawcy sztuki wiązania wszelakiego. Udzielił On Panom i Paniom wskazówek dotyczących praktycznego wykorzystania rzeczy dostępnych w każdym pańskim dworku.

Zmęczeni wymierzaniem kar swym poddanym Panowie i Panie po owym wydarzeniu zasłużonego odpoczynku zaznali, a ich służba, bojaźnią i wdzięcznością przejęta, jeszcze gorliwiej służyć poczęła…

Zaprawdę powiadam Wam – nie znacie dnia ani godziny, kiedy i Wy na Sinparty osądzeni będziecie…

 

Metzger

Leave a reply